a u mnie dziś...

Strona 4 z 40 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 22 ... 40  Next

Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Pon Sty 09 2012, 07:22

Z bielizną masz 100% racje i ja tak mam , wiec.. zakładaj najsliczniejszą Smile

ps.. trzymam kciuki , a do wariatki Ci daleko , moze i to twoje unmei...oby trzymam kciuki Very Happy

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Pon Sty 09 2012, 09:07

Wow Very Happy
Unmei :buziak: Tak cos czulem ze to cos znaczy Wink
To teraz p[owiedz jak to skracac, dla ludzi bez talentu do japonskiego jak ja :mrgreen:

Ja mam bardzo podobna metode do twojej, zeby sie dobrze czuc na imprezie i miec dobre branie u lasek Smile
Tylko w moim przypadku, seksownosc bielizny ma drugorzedne znaczenie :mrgreen:

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Pon Sty 09 2012, 10:40

I poszedł,moja psina też została oczarowana Very Happy.Było fantastycznie,gadaliśmy o tym co się u nas pozmieniało i juz dawno tyle się nie śmiałam.To był wspaniały wieczór Smile.Jutro wszystko lepiej opiszę,lęcę jeszcze na spacer z sunią i spać bo wino krąży po moich żyłach.Kocham Cię życie Very Happy
Jednak los zawsze nagradza nasze cierpienia-zobaczycie Kochani wszystkim nam tutaj się uda Smile

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Pon Sty 09 2012, 19:41

Smile trzymam kciuki i kibicuje... jej jak miło się czyta, ze było miło...Smile pozdrawiam Smile

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Pon Sty 09 2012, 22:55

Dzień dobry Smile.

Związku z tego nie będzie,bo on ma dziewczynę.Nie widzieliśmy się hmm jakieś 3-4 lata,więc byłabym baaarzdo ździwiona gdyby był sam.T.jest bardzo przystojny,ma świetny charakter i bosko gra na gitarze i perkusji.Podoba się kobietom.Te oczy,ten głos rozgrzewający jak kawa-oj można się zatracić.Zawsze był świetnym przyjacielem i pomimo,że nie będziemy parą(nawet nie byłabym gotowa na to teraz)to jest moją "bratnią duszą".Nie wiem co takiego robi ale zawsze śmiejemy się do łez,po kilku minutach rozmowy z nim mój świat jest różowy a cały stres,złość czy ból znikają.Rozumiemy się bez słów.Wczoraj poczułam się w siódmym niebie po chwili rozmowy,po kilku jego spojrzeniach i uśmiechach.Cieszę się,że jest szczęsliwy i wrócił do mojego miasta.Możemy pogadać na kawie czy chociażby pójść na spacer Smile.Od jakiś dwóch lat tak się nie czułam jak przy T.nawet z K.nie było tak wesoło i tak magicznie,bo mój były jest pesymistą,marudą i często bezuczuciowym człowiekiem.Z T.aż kipi życie,energia.Naładował moje akumulatorki na jakieś kilka m-cy Smile.Nadszedł jednak wieczór i znów nie mogłam spać..myślałam o byłym..o żalu,bólu jaki mi zafundował człowiek,któremu poodbno na mnie zależało i który kochał.Więc gdzie jest teraz?Spierd..jak tchórz gdy potrzebowałam jego wsparcia w chorobie.Ja wyciągnęłam go z jego problemów to już mu nie potrzebna jestem.można mnie zgieść jak papierek i srruu do kosza...Poczułam znów wczoraj rozdzierający serce żal,ból,tęsknotę za miłymi chwilami i..zazdrość.Dlaczego wszyscy wokół mnie znajdują miłość,"zakotwiczją" a ja ciągle sama i sama...Rozmawiałam z T.o znajomych:ta w ciąży,ta wyszła za mąż,on happy z ukochaną,kumpel planuje ślub,kumpela została mamą i takie tam..a ja?A ja kurwa ciagle sama i sama..niekochana i zapomniana przez los.Aż mi głupio było jak powiedziałam,że znów nie wyszło..Ale nie mam zamiaru się martwić,trzeba zacząć myśleć pozytywnie.Ile człowiek może cierpieć.Ile razy w życiu człowiek może zostać sam?Ile bólu i samotności jest w stanie znieść?U mnie się limit mam nadzieję wyczerpał i teraz gdzieś za rogiem czeka i na mnie,na każdego z Was kochani nasze szczęście.A korzystająć z tego,że nie składałam Wam życzeń w nowym roku to zrobię to tu i teraz.Życzę każdej osobie tutaj aby w tym roku odnalazła swoje szczęście,by łzy rozpaczy przemieniły się w łzy radości,pozytywnego myślenia i przede wszystkim dużo,dużo,dużo miłości Smile.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Wto Sty 10 2012, 00:52

"Jednak los zawsze nagradza nasze cierpienia-zobaczycie Kochani wszystkim nam tutaj się uda ."
-------------------------------------------------------------------------------------------
Umnei,
Mam taka nadzieje.Ja jak narazie dobrze sie czuje tylko wtedy gdy nie wspominam i gdy nie widze oprawcy mojego cierpienia.Dobrze sie czuje jak wywalilam z komorki moj nr tel-mam taki wewnetrzny spokoj.Uwazam ze tylko izolacja od niego jak narazie ratuje mnie.Nie wiem co bedzie jak go zobacze Sad

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Wto Sty 10 2012, 00:58

Teraz jak juz nie jestem-poraz ktorys z nim to analizuje swoje zachowanie.Najgorzej bylo zrywanie pierwszy raz.Po trzecim razie zerwania wiedzialam na 100procent ze chce byc z nim,tesknilam.....a teraz za 5tym razem juz widze u siebie zmiany w psychice-jakos bardziej dojrzale podchodze do tego-zaczynam wyobrazac sobie jakbyu bylo gdybym byla z nim-wady-i tym sposobem wybijam go sobie z glowy.Serce narazie jeszcze kocha ale ja zajmuje sie glowa-bo tu lezy sedno sprawy-tak mysle.Skupilam sie na realiach ale mimo to mam dolki i tesknie...

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Wto Sty 10 2012, 01:01

a u mnie pracujący dzień, pełen smutku w oczach.... muszę się ogarnąć...zebrać do kupki i ruszyć do przodu..
pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia..Smile

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Wto Sty 10 2012, 01:03

Unmei napisał:Dzień dobry Smile.

Związku z tego nie będzie,bo on ma dziewczynę.Nie widzieliśmy się hmm jakieś 3-4 lata,więc byłabym baaarzdo ździwiona gdyby był sam.T.jest bardzo przystojny,ma świetny charakter i bosko gra na gitarze i perkusji.Podoba się kobietom.Te oczy,ten głos rozgrzewający jak kawa-oj można się zatracić.Zawsze był świetnym przyjacielem i pomimo,że nie będziemy parą(nawet nie byłabym gotowa na to teraz)to jest moją "bratnią duszą".Nie wiem co takiego robi ale zawsze śmiejemy się do łez,po kilku minutach rozmowy z nim mój świat jest różowy a cały stres,złość czy ból znikają.Rozumiemy się bez słów.Wczoraj poczułam się w siódmym niebie po chwili rozmowy,po kilku jego spojrzeniach i uśmiechach.Cieszę się,że jest szczęsliwy i wrócił do mojego miasta.Możemy pogadać na kawie czy chociażby pójść na spacer Smile.Od jakiś dwóch lat tak się nie czułam jak przy T.nawet z K.nie było tak wesoło i tak magicznie,bo mój były jest pesymistą,marudą i często bezuczuciowym człowiekiem.Z T.aż kipi życie,energia.Naładował moje akumulatorki na jakieś kilka m-cy Smile.Nadszedł jednak wieczór i znów nie mogłam spać..myślałam o byłym..o żalu,bólu jaki mi zafundował człowiek,któremu poodbno na mnie zależało i który kochał.Więc gdzie jest teraz?Spierd..jak tchórz gdy potrzebowałam jego wsparcia w chorobie.Ja wyciągnęłam go z jego problemów to już mu nie potrzebna jestem.można mnie zgieść jak papierek i srruu do kosza...Poczułam znów wczoraj rozdzierający serce żal,ból,tęsknotę za miłymi chwilami i..zazdrość.Dlaczego wszyscy wokół mnie znajdują miłość,"zakotwiczją" a ja ciągle sama i sama...Rozmawiałam z T.o znajomych:ta w ciąży,ta wyszła za mąż,on happy z ukochaną,kumpel planuje ślub,kumpela została mamą i takie tam..a ja?A ja kurwa ciagle sama i sama..niekochana i zapomniana przez los.Aż mi głupio było jak powiedziałam,że znów nie wyszło..Ale nie mam zamiaru się martwić,trzeba zacząć myśleć pozytywnie.Ile człowiek może cierpieć.Ile razy w życiu człowiek może zostać sam?Ile bólu i samotności jest w stanie znieść?U mnie się limit mam nadzieję wyczerpał i teraz gdzieś za rogiem czeka i na mnie,na każdego z Was kochani nasze szczęście.A korzystająć z tego,że nie składałam Wam życzeń w nowym roku to zrobię to tu i teraz.Życzę każdej osobie tutaj aby w tym roku odnalazła swoje szczęście,by łzy rozpaczy przemieniły się w łzy radości,pozytywnego myślenia i przede wszystkim dużo,dużo,dużo miłości Smile.
Samotnosc dokucza-wiem to bo moja matka jak byla wdowa to tez cierpiala na samotnosc-widzialam jak cierpi-popijala wtedy czesto.Ja np cierpie na samotnosc ale innego wymiaru-czuje sie samotna przy mezu i dobija mnie to.Czasem wolalabym byc sama-naprawde.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Wto Sty 10 2012, 01:06

Dlaczego czlowiek jest taki ze teskni za facetem przy ktorym sie takze cierpialo...nie umiem nawet wydobyc z siebie tutaj na forum istoty mojego cierpienia-nie umiem pisac o tym co mi zrobil bo sie przez to bardziej nakrecam....

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Wto Sty 10 2012, 01:10

Kora, a może napisz na spokojnie po kolei o co chodzi, nie wiem we własnym topicu? ja chetnie poczytam, a jak wylejesz z siebie to historie moze mimo to bedzie lżej

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  sama on Wto Sty 10 2012, 02:55

omg omg omg dzisiaj mam dzień załamki. mam ochotę odezwać się do niego, poprosić o spotkanie i zapytać o to czy możemy być jednak razem
ciągle nie rozumiem czemu zerwał
w dodatku:
- od tamtej czwartkowej imprezy ciągle mnie zagaduje pewien chłopak, wyżaliłam mu się na imprezie co się stało (jak zresztą wszystkim wokoło). jest w porządku, ale ja nie chcę się z nikim związać, chyba, że w grę wchodzi powrót. a moja przyjaciółka mówi mi, że jestem głupia, że go spławiam.
- napisałam do byłego narzeczonego, z którym się nie widziałam 2 lata i poczułam coś dziwnego. takie ciepło i żal.
- nic mi się nie chce, a tyle do zrobienia jeszcze.

sama

Liczba postów : 38
Join date : 05/01/2012
Age : 29

Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Wto Sty 10 2012, 03:14

Hej Sama... kurcze no to faktycznie nie jest łatwe, ten stan "nie rozumienia" mocno przytłacza...
Sad, przejdzie daj sobie czas...

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Wto Sty 10 2012, 03:33

A mi dzisiaj zniknal samochod z spod domu... Kurcze, nieszczescia lubia chodzic parami..
Najpier zepsul mi skubaniec sie w samego sylwestra, potem oczywiscie odladalem i odkladalem to zeby zajac sie jego naprawa. Az wczoraj zrobilem sobie dzien walki z lenistwem, pozatwialem pare spraw, ogranalem i poszedlem do mechanika sie umowic... Powiedzial mi ze no problemo, zebym przytaszczyl autko do nich to naprawia. Niesty sami nie sciagaja samochodow wiec mialem zalatwic sobie transport we wlasnym zakresie. Padlo sprzeglo, wiec bez wrzucania biegow moge zapomniec o jakiekolwiek jezdzie. I oczywiscie znowu zajeloby mi z kolejne dwa tygodnie zeby zalatwic holowanie, ale los znowu usmiechnal sie do mnie szyderczo - odprowadzili mi samochod na parking policyjny. Za kazdy dzien pareset euro mi policza, i za tydzien wogole nie bedzie warto go odbierac bo koszt parkingu wyniesie tyle co nowe auto. Moglbym odebrac go juz dzisiaj... Ale jak ja nim wyjade? Masakra... Ale nie przejmuje sie, powtarzam sobie tylko - luzik Fors, luzik - wszytko sie ulozy... :x

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  juz dosc on Sro Sty 11 2012, 08:53

Witam.
U mnie dzis hmm sporo sie wydarzylo a konkretnie od wczoraj pojechalam po dzieci do szkoly wchodze a pani mi mowi ze 1 syn poszedl do "hop-siupa" taki plac zabaw zamkniety z 1 pania i grupa dzieci a 2 syn i tu patrzy na mnie pytajaco ???? Pytam a Arek ? A ona mi mowi no w domu wiec zdebialam moje dzieci maja 9l nigdy same nie chodzily nigdzie !!!!!!!!!!! Okazalo sie ze on nie poszedlz grupa do hop siupa tylko uciekl !!!!!! Moj syn uciekl ze szkoly dzwonilo mi to zdanie w uszach. Wszystko zaczelo mi sie krecic pod nogsmi ,nagle pojawila sie pani psycholog z tel podala mi sluchawke a tam jakis pan aspirant pyta jak syn byl ubrany poczulam jak lece z nog!!!!! Posadzono mnie i z placzem wydusilam z siebie jak on byl ubrany ale w glowie mialam tysiace mysli. Gdzie on jest? Dlaczego dzis nie wziol telefonu?? Czy uciekl przez to ze odeszlam od meza????????? Nie wiedzialam co mam robic i gdzie go szukac ???????? Pan aspirant kazal mi jechac po zdjecie i przyjechac na komende zeby mogli wyslac patrole!!!!!!! Masakra!!!!!! Powiedzialam pani ze ide zadzwonic do meza i chcialam zapalic! Gdy z nim rozmawialam plakalam,prosilam zeby byl w domu on mieszka nie daleko szkoly moze Arus przyjdzie do niego.......kurwa myslalam ze oszaleje!!!!!!!!!!! Serce mi pekalo z leku o niego, moj syn uciekl.......nie umialam w to uwierzyc przeciez tak jestem blisko z synami........nagle slysze glos pani ze swietlicy pani Wiolu......odwracam sie patrze a ona stoi z moim synem!!!!!!!!!!! Nie wiedzialam czy mam go przytulac czy krzyczec na niego ale wybralam pierwsze. Ulga,ulga i jeszcze raz ulga ze moj syn jest. Byl caly czas w szkole zaszyl sie w bibliotece ale nikomu nie powiedzial ze tam poszedl. To zdarzenie spowodowalo chec odbudowania rodziny....rozmawialam z mezem ,chcemy isc do poradni rodzinnej a raczej musimy. Bede co dzien pisac co sie dzieje......on sie leczy,nie pije, oby !!!!!!!!!!! Bylismy razem 12l ciezko tsk zamknac wszystko tym bardziej mi jest ciezko ale moze damy rade, mam nadzieje ze tak......

juz dosc

Liczba postów : 337
Join date : 08/01/2012

Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Sro Sty 11 2012, 09:43

Wiola... myśle, że w życiu nie ma przypadków, wszystko dzieje się po coś..., zawsze potrzebny jest katalizator którym czasem pojawiaj sie w najmniej odpowiednim momencie i czasem nie jest przyjemny. Jestem z tobą myślami i trzymam kciuki, ważne , że dajecie sobie szansę jeśli tylko ta decyzja wypływa z twojego serca, będzie dobrze...
Pisz co się dzieje na bieżąco...pozdrawiam

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  juz dosc on Sro Sty 11 2012, 09:56

Kochana przemyslalam wszystko postawilam warunki i ustalilam pewne zasady,zostaly spisane moze to wydac sie komus smieszne ale dla mnie osoby ktora wiele przeszla jest to wazne i zlamanie chocby jednej zasady to powod do definitywnego rozstania! Dzieciom rowniez wszystko wytlumaczylam sa zadowolone ze sa ustalone jasne zasady dla nich to jest regulamin oni tez kiedys mieli takowy tylko wtedy za usmiechy byla nagroda a kazda smutna minka to zlamanie zasady wiec tak to odbieraja ale ciesza sie. Maz sie stara poki co !!!!! Jestem nie ufna i to sie predko nie zmieni.
Pozdrawiam Cie cieplutko

juz dosc

Liczba postów : 337
Join date : 08/01/2012

Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Sro Sty 11 2012, 10:16

Wiolu mocno Cię przytulam :przytul: .Boże!Wyobrażam sobie Kochana co musiałaś czuć.Cieszę się bardzo,że Twój syn odnalazł się cały i zdrowy.Pisz jak tylko bedziesz mogła.Życzę Ci z całego serca aby się wszystko ułożyło po Twojej myśli Smile

Pozdrawiam i trzymaj się ciepło Smile

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Sro Sty 11 2012, 10:25

wiola napisał:Kochana przemyslalam wszystko postawilam warunki i ustalilam pewne zasady,zostaly spisane moze to wydac sie komus smieszne ale dla mnie osoby ktora wiele przeszla jest to wazne i zlamanie chocby jednej zasady to powod do definitywnego rozstania! Dzieciom rowniez wszystko wytlumaczylam sa zadowolone ze sa ustalone jasne zasady dla nich to jest regulamin oni tez kiedys mieli takowy tylko wtedy za usmiechy byla nagroda a kazda smutna minka to zlamanie zasady wiec tak to odbieraja ale ciesza sie. Maz sie stara poki co !!!!! Jestem nie ufna i to sie predko nie zmieni.
Pozdrawiam Cie cieplutko
witaj Violu,
Uwazaj tylko czy czasem twoj maz nie bierze cie na przetrzymanie.Twoj maz musi widziec twoja stanowczosc w tej sprawie.Powodzenia!
pozdrawiam:)

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Sro Sty 11 2012, 10:26

Wiolciu taka lista taki kontrakt to nic głupiego wręcz przeciwnie! kazdy kto by się z tego smiał niewiele wie... i olej to bo nie warto. Szczegolnie w związku w którym granice były zaburzone jasne określenie zasad jest bardzo ważne i to mądry krok, trwaj przy nim.
Jesli zdecydowałas się na krok podjęcia próby pomyślcie powaznie nad terapią , warto... bynajmniej co ma byc to będzie ona waszych relacji w cudowny sposób nie uzdrowi ale napewno pomoze... :buziak:

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Fantastyczny początek dnia!!!!

Pisanie  Go?? on Sro Sty 11 2012, 23:43

Mogę sie tylko śmiać ..., płakać nie mam siły...
Zdarzaja mi się cudowne poranki na które czekam z utęskniem :/ no i nadszedł!!!
juz miałam pisać co się działo, ale bezpieczniej będzie opisać skutki..

I. siniak na lewym udzie- zaczyna boleć :/
II. Jakaś "baba" w tramwaju oblała mnie kawą tylko jęknęłam " kurwa to nowa sukienka"
III. Koleś obok wybuchnął śmiechem - szkoda , że mój wzrok nie zabija, naprawde...
IV. spóźniłam się 40 minut do pracy- przecież musiałam zmienić sukienke :/ - szefowa jeszcze poćwiczy i jej wzrok będzie zabijał -naprawde..

Siedze karnie za biurkiem-lekki niepokój co dalej... affraid

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Czw Sty 12 2012, 01:39

Ana - jestem z Toba :buziak:
Uszy do gory Smile
Tez zauwzylem ze nieszczescia, to nawet nie parami a czworkami lubia chodzic.. No pocieszenie tylko tyle ze wszechswiat darzy do rownowagi, wiec mozesz sie w krotkim czasie spodziewac duuuzego zadoscuczynienia od losu Smile

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Go?? on Czw Sty 12 2012, 01:54

U mnie dzis spokoj-mam wolne,pracuje co drugi dzien po calym dniu.Chyba wole byc w pracy bo wtedy mniej rozmyslam o tym co bylo...Kupilam sobie dzis zmywarke do naczyn na raty-poprawilam sobie tym humor Smile
pozdrawiam Was bounce
Ps.Powiedzcie mi jak mam zrobic obrazek-awatar?

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  juz dosc on Czw Sty 12 2012, 04:50

Witam
Kora mnie juz nauczono jak zrobic i musisz wejsc w swoj profil i potem w emblemat i wszystko. Dziekuje za powyzsza rade jestem czujna i uwazna za duzo przeszlam wczesniej.
Aniu dziekuje jak zwykle za utwierdzenie mnie w slusznosci moich decyzji i terapia owszem ale w poradni rodzinnej.
A dzis hmm nawet ok niby normalny dzien ale na 18 jade na zabieg takie niby nic ale uspac musza no i bede juz w domu wieczorem jak dojde po tej krotkiej narkozie chcialam jechac autem ale obawiam sie ze gdzies po drodze dobije do czegos albo do kogos zreszta lekarz mi mowil ze sprawdzil mi torebke i kieszenie sprawdzi czy nie mam kluczykow juz zna mnie na tyle ze wie iz mam czasem szalone pomysly javascript:emoticonp('Wink') a teraz musze do kuchni leciec bo ciasto chce upiec na jutro mysle ze metrowiec bedzie ok dzieci uwielbiaja maz tez. Jutro troche mam wyjatkowy dzien ale pewnie "moja rodzina "(predzej byla moja rodzina) ma to w dupie i lepiej i tak nie chce ich widziec obawiam sie ze wybuchne zloscia a po co szarpac sobie nerwy! Wiec ide piec to ciacho bo jutro po zabiegu bede sie pewnie nie bardzo czula.
Pozdrawiam Was wszystkich ,sciskam i sle moc buziakow
P.S
W koncu czasem pojawia sie lekki usmiech na mojej twarzy javascript:emoticonp('Smile')

juz dosc

Liczba postów : 337
Join date : 08/01/2012

Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  juz dosc on Czw Sty 12 2012, 04:57

Aniu podobno nie wazne jak sie zaczyna tylko jak sie konczy hmm wiem ze to odnosnie mezczyzn ale mozna i dopasowac do poczatku i do konca dnia wiec trzymam kciuki aby koniec dnia byl bardziej przyjazny dla Ciebie i zakonczyl sie usmiechem!
Buziaczki

juz dosc

Liczba postów : 337
Join date : 08/01/2012

Powrót do góry Go down

Re: a u mnie dziś...

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 40 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 22 ... 40  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach